wtorek, 3 marca 2015

Tropiciel część 13

Połączenie między Granville a New Province istniało od dwudziestu lat. Stary Max, maszynista znał trasę jak własną kieszeń, tak jak występujące po drodze anomalia. Mgły zdarzały się po obfitym deszczu, jednak tak gęstą  widział po raz pierwszy w życiu. Nie było wyjścia, trzeba było zwolnić pociąg. Brak widoczności groził wykolejeniem a wtedy maszynista nie doczekałby emerytury w tym zawodzie. Skład sunął żółwim tempem przedzierając się przez osiadłą chmurę. Mimo potężnych reflektorów nie było widać absolutnie niczego. Coś zawyło. Niedaleko, troszkę po prawej stronie.  Wycie z pewnością nie należało do wilka. Odgłos był podobny do niczego. Skład się zatrzymał. Mimo prób starego Maxa pociąg nawet nie drgnął. Akumulatory odmówiły posłuszeństwa. Nie dość, ze dookoła składu panowała mgła to jeszcze rozległa się cisza przerywana wyciem leśnych zwierząt.
- Cholera. Jak zwykle musi się wszystko spieprzyć na mojej zmianie. Drugi raz w tym miesiącu. A mówiłem, że trzeba wysłać na warsztat bo się psuje to "nie bo po co?" Przecież nie trzeba, skład sprawny będzie jeździć ! By to cholera krótkofalówka nie działa… Gdzie ja położyłem telefon…


Do uszu prawie emerytowanego już maszynisty dotarł dźwięk, podobny do drapania złośliwej uczennicy długim pazurem bo zielonej tablicy.  Prawda była o wiele gorsza.  Drugi, bliźniaczy odgłos zabrzmiał po przeciwnym boku szynobusu. Pękła jedna z szyb na końcu składu. Do pociągu wpadł martwy wilk. Jego kark był skręcony a martwe oczy spoglądały na ogon. Jedna z kobiet wrzasnęła. Nim krzyk dotarł do osób na końcu pociągu przez przeciwne okno wskoczył mężczyzna. Wysoki sopran przecinał powietrze. Łowca niezbyt kulturalnie uciszył divę operową pożyczając jabłko od stojącej nieopodal staruszki. Kolejne okno zostało rozbite. Długie łapy złapały siedzącą przy oknie kobietę. Wszystko trwało ułamek sekundy. Kobieta z jabłkiem w ustach została wyciągnięta przez okno. Potwór był na tyle inteligentny, że nie wystawił swojej zdeformowanej głowy. Po kobiecie zostało tylko lekko nadgryzione jabłko.

Brak komentarzy: