sobota, 21 lutego 2015
Tropiciel część 4
Środek nocy. Mieszkanie, które wynajmował znajdowało się na ostatnim piętrze kamienicy. Jedyne co interesowało wynajemcę był czynsz, który regulowany był w terminie dlatego też właściciel nie wtrącał się w jego życie prywatne. Często dało się słyszeć krzyki, które wydawał w nocy. Lokatorzy wiedzieli o jego nocnych koszmarach, więc nikt nie dopytywał co się działo. Tej nocy spał spokojnie, chociaż sny nosiły go daleko poza granice mieszkania.
-Dobra Joe pora wracać do domu. – mężczyzna w średnim wieku udał się w kierunku roweru. Jego zmiana właśnie się skończyła. Spojrzał na zegarek. Północ. Osiem godzin pracy i nadgodziny potrafią zmęczyć człowieka. Droga do domu zajmowała niecałe dwadzieścia minut a odkąd Tommy naprawił rower. Podróżował dwa razy szybciej mimo. I dobrze. Był potrzebny w domu. Jego żona Jessica była w ósmym miesiącu ciąży, wiedział że jest jej potrzebny. Trasa nie sprawiała trudności, wiodła przez jedyne skrzyżowanie w okolicy. Mężczyzna jechał powoli, na drugiej stronie jezdni ujrzał kobietę. Nie zwracając na nią uwagi wjechał na jezdnię. Z lewej strony ujrzał pędzącą ciężarówkę, wiedział że nie uskoczy. Zamknął oczy czekając na uderzenie. Ból nie nastąpił. Gdy w końcu Tommy przełamał strach i otworzył zaciśnięte powieki ujrzał postać stojącą obok niego. Młoda kobieta uśmiechnęła się delikatnie i nim mężczyzna zdążył otrząsnąć się z szoku odeszła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz