piątek, 27 lutego 2015

Tropiciel część 10

Obudził się z twarzą skierowaną ku podłodze. Kalendarz. Trzeba sprawdzić datę. Osiemnasty listopada. Dwa dni.
- Jedyne pociągi kursujące w tej godzinie to te z trasy Granville do New Province i powrotny.  
 Są takie dni kiedy wstajesz rano i wiesz, że dany dzień będzie trudny. Dzisiejszy dzień dla łowcy był, krótko mówiąc nie najlepszy. Obskurny dworzec nie poprawiał humoru. Informatorka podobnie. Wszystko wydawało się być pozbawione sensu.
- Pani chyba mnie nie zrozumiała. Chcę wiedzieć jaki pociąg kursuje na tej trasie między godziną dwudziestą pierwszą trzydzieści a w dwudziestą drugą trzydzieści. Jest mi to niezbędne. Proszę mi podać godziny wyjazdu danych składów.
- Są to ostatnie kursy wieczorne. Powtarzam. Nasz pociąg wyjeżdża z Granville o dwudziestej pierwszej trzydzieści. Na drugiej stacji będzie nie później niż o dwudziestej drugiej. Potem wraca. U nas na stacji powinien być planowo dwudziesta druga trzydzieści. Zrozumiał pan?

Melina była zaniedbaną salą produkcyjną. Kantorek gdzie się znajdywali aż prosił się o remont. Handlarz bronią patrzył na niego podejrzliwie.  Chris sprawiał wrażenie spokojnego chociaż było mu to wybitnie nie na rękę znowu gościć u starego Magnuma. Sytuacja była wyjątkowa.

- Jesteś pewien tego o co mnie prosisz Chris? 
 Mężczyzna wyglądał na emerytowanego wojskowego. Siwe, krótkie włosy, zmarszczki na twarzy, niebieskie, wręcz błękitne oczy. Nosił mundur. Wszystko wskazywało na dawną służbę w wojsku.
- Jestem pewien. Wiem, że to nie będzie łatwe, ale jest niezbędne. Pieniądze nie grają roli dostaniesz tyle ile chcesz plus coś ekstra. Potrzebuję to na jutro. Masz dwanaście godzin. Hojnie płacę a Tobie jest potrzebna kasa prawda? 
Znał odpowiedz.  Stary Magnum wydaje miesięcznie więcej pieniędzy na amunicję do broni  niż przeciętny mieszkaniec na opłacenie całego mieszkania. Weteran kochał strzelać.

- Będę tutaj jutro. Nie zapomnij. Te naboje nazywają się „ brama do czyśćca”. Na pewno zapamiętasz. Pamiętaj. Nie zepsuj tego.

Brak komentarzy: