poniedziałek, 23 lutego 2015
Tropiciel część 6
„ Mężczyzna z podciętym gardłem zginął z rąk prostytutki – szabrowniczki” No nieźle. Jeszcze dobrze nie przycichła sprawa z rozróbą w barze a tu media zwęszyły kolejną aferę. Od bójki w barze minęło dwa miesiące. Od napadu Sukkuba tydzień. Media działają szybciej niż agencja wywiadowcza.
Kolejny sen, kolejna projekcja. Deja vu. Okoliczności się nie zmieniły. Ofiara znów prowadziła sukuba do domu. Scenariusz był ten sam. Mężczyzna rozbierał się i czekał aż to samo zrobi kobieta. Diablica i tym razem wbiła mężczyźnie nóż w gardło. Dało się słyszeć ledwie gulgot. Po chwili mężczyzna zaczął płonąć. Nie pozostało po nim nic tylko kupka popiołu.
Następne tygodnie mijały spokojnie. Żadnej aktywności ze strony demonów do czasu….
Dwóch drabów wchodzi do piwnicy powolnym, spokojnym krokiem. Ich oczy są czarne. Miejsce przebywania więźnia było celą. Dwóch osiłków nie mogło się pomieścić w środku pomieszczenia. Demon ma wykręcone przeguby rąk. Nie zmieniała się. Nie miała siły. Zwisała bezwładnie skrępowana grubym łańcuchem. Nogami nie dosięgała ziemi. Wydawało się, że jest martwa.
- Zaczniesz w końcu mówić? – Basowy głos mężczyzny rozebrzmiał w piwnicy. Diablica ledwo podniosła głowę, spojrzała na oprawcę i soczyście splunęła mu w twarz. Nie czekała długo na odpowiedz. Drab uderzył ją nasadą pięści w szczękę a moc uderzenia odrzuciła jej głowę w tył Oprawca się przemienił. Szybko, w ciągu mgnienia oka. Na czole pojawiły się dwa długie rogi, mięśnie znacznie urosły a twarz zdobił bardzo nieładny grymas.
- A teraz Chowie powiesz mi wszystko co chcę wiedzieć albo odeślę Cię do piekła. – Diablica z trudem spojrzała mu w oczy. Na jej twarzy zatańczył uśmiech.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz